poniedziałek, 20 października 2014

[RECENZJA] Arashi - Daremo Shiranai (singiel)

TYTUŁDaremo Shiranai
RODZAJ: singiel
ARTYSTA: Arashi 
ROK WYDANIA: 2014
WERSJA: japońska
EDYCJA: limitowana
LICZBA PŁYT: 1 CD 
DODATKI: 1 DVD + Booklet (
ZAKUPyesasia.com
CENA: 21,99 usd/ok. 68 zł

OPAKOWANIE
 
Standardowe opakowanie mieszczące w sobie dwie płyty. W miejscu, w którym znajduje się booklet mamy niewielką wypukłość, która z jednej strony uniemożliwia wypadnięcie książeczki, z drugiej zaś strasznie utrudnia jej wyciąganie (łatwo można coś zniszczyć -.-). Zastanawiam się czy nie robią tego specjalnie, by fanki kupiły dwie sztuki tego samego.
Okładka również bez szaleństw. Niby singiel z piosenką do dramy Ohno, a jednak jest on na niej taki nieco schowany. Mi najbardziej się w oczy rzuca Jun – ma bardzo fajną marynarkę, i noga Nino – czy tylko ja mam wyrażenie, że dziwnie siedzi?
Nie widać tego na tych zdjęciach, ale obie płyty mają bardzo ładny fioletowy kolor.  
ZAWARTOŚĆ
Na krążku CD znajdziemy dwie piosenki + instrumental do drugiej piosenki.
  1. Daremo shiranai (piosenka/tekst)
    Jak to z piosenkami do dram Ohno były bardzo duże oczekiwania, którym w moim odczuciu bardziej sprostała choreografia niż sama piosenka, która sama w sobie zła nie jest, ale wypada bardzo przeciętnie przy truth czy Face dawn. Moim ulubionym fragmentem muzycznym jest początkowa melodia (która później ginie i wraca dopiero na sam koniec) oraz początkowa partia Ohno. Chyba nie rozumiem o co chodzi w tekście tej piosenki, dlatego czekam na Wasze interpretacje.
  2. Okaeri (piosenka/tekst)
    Yeah! Kolejna Arashowa ballada. Co prawda zaczyna ją Aiba, a nie Nino, ale zawsze mogło być gorzej xD Piosenka opowiada o relacji syn – ojciec, ale myślę, że spokojnie można ją przekształcić na dziecko – ojciec. (chyba) Sho w jednym wywiadzie powiedział, że są już na tyle dojrzali, że mogą śpiewać tego typu teksty.
    Jest tutaj bardzo ważna osoba, czeka na mnie w miejscu, do którego chcę wracać” Lubię ten fragment głównie dlatego, że mogę dopasować go do własnej sytuacji i uczuć.
    Cieszę się, że Okaeri trafiło na wersje limitowaną, bo te piosenki z wersji normalnej jakoś specjalnie do mnie nie przemówiły.
DODATKI

MV do Daremo shiranai – jest całkiem fajnie, choć szału nie ma. Dużo scen tańca (znów żałuję, że nie ma oddzielnego klipu z samym tańcem, występ z Music Station nieco to rekompensuje). Już dawno nie mieli tak złożonego układu, który wymaga od nich precyzji ruchów (szczególnie od drugiej zwrotki). O dziwo dali sobie świetnie radę (nie oszukujmy się Arashi jako formacja taneczna nie wypada najlepiej). Najbardziej podoba mi się „zwijanie się” w linie w końcówce refrenu i samo zakończenie kiedy tworzą znak na shinigami albo śmierć.
Sceny gdy Arashi są w czarno białym pokoju są nieco psychodeliczne, ale mi podobają się najbardziej. Mało obiektywnie napiszę, że najlepiej wygląda Aiba <3 ma bardzo ciekawą koszule/tunikę. Te falbanki z przodu dodają mu wdzięku xD Nie podoba mi się za to fryzura Juna – liczyłam na zmianę koloru włosów albo zaczesanie ich do góry.
Booklet – jakoś zawsze myślałam, że jest grubszy. Jestem nieco rozczarowana tymi zdjęciami, są takie mdłe – nie do końca wiem co autor sesji chciał osiągnąć i nie będę w to wnikać. Najlepiej zaprezentowany został Ohno. Kilka fotek dla zobrazowania, resztę znajdziecie gdzieś w sieci.   

PODSUMOWANIE
Jestem zadowolona, że udało mi się kupić singiel w wersji limitowanej, ale nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś lepszego. Być może miałam za duże oczekiwania. Na szczęście nie jest aż tak źle jak w przypadku Bittersweet.      

OCENA

OPAKOWANIE: 3/4
ZAWARTOŚĆ: 3/4 
DODATKI: 3/4

RAZEM 
3/4 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz