wtorek, 6 maja 2014

[Arashi 30-dniowe wyzwanie] Dzień 18

Podaj aspekt bycia fanem Arashi, który lubisz (w porównaniu do fandomów, w których byłeś/jesteś).
1. Stałość.
[Arashi - debiut 1999]
[Arashi - GUTS! 2014]

Arashi zadebiutowało prawie piętnaście lat temu. Utrzymanie się na rynku tak długo już samo w sobie jest dużym sukcesem, a trwanie w niezmienionym składzie to już mistrzowskie osiągniecie. 
W Arashi nikt nie odszedł(wyleciał), nikt nie doszedł. Z pięciu zapyziałych nastolatków wyrosło pięciu przystojnych mężczyzn. Chyba żadne fan nie wyobraża sobie przyjścia nowego członka, a odejście któregoś z obecnych prawdopodobnie doprowadzi do rozpadu zespołu. Czteroosobowe Arashi to już nie Arashi.
Dla mnie ta stałość jest wyjątkowo ważna i kojąca ponieważ swoją większą przygodę z j-popem zaczynałam od Morning Musume - grupy znanej głównie z tego, że jej skład zmienia się co jakiś czas. 
[Morning Musume - ok. października 2006]
[Morning Musume'14 - kwiecień 2014]
Zespół zmienił niedawno nazwę na Morning Musume'14, a w jego składzie pozostała już tylko jedna osoba, która była gdy ja poznawałam ten zespół. A żeby nie było tak fajnie, to właśnie ta ostatnia iskierka łącząca przeszłość z teraźniejszością - liderka, Michishige Sayumi - ogłosiła kilka dni temu, że odchodzi pod koniec tego roku. Jej miejsce nie zostanie puste. Już jakiś czas temu ruszały przesłuchania do 12generacji - jednym słowem się dzieję... nawet za dużo... jeśli ktoś spróbuje to ogarnąć to może łatwo polec. 
[Michishige Sayumi - obecna liderka - fani Arashi mogą kojarzyć ją z gościnnego występu w Himitsu no Arashi-chan, segmentu z Manekinami, w którym to Sayu skrytykowała ubranie MatsuJuna za co jego wierne(psychiczne) fani napadły biedną dziewczynę na jej blogu co doprowadziło do tego, że na jakiś czas zamknęła opcję dodawania komentarzy. Moim zdaniem Sayumi była dla naszego Juniego i tak miła - jego ubranie, nawet jeśli było super drogie, było wstrętne - jak tylko znajdę zdjęcie to wstawię.] 

W moim przypadku było tak, że kiedy już ogarnęłam co i jak oraz znalazłam sobie ulubioną członkinie, ta postanowiła odejść z zespołu. Jej pożegnalny koncert odbył się 6 grudnia 2009 roku. Po tej dacie postanowiłam się w nic bardzo nie angażować, aż do momentu bliższego poznania Arashi. Ich stałość formy jest bardzo kojąca...

2. Równość
Przez te kilka fotek chcę pokazać, że Arashi to zawsze Arashi, niezależnie od tego kto jest w centrum. Tu nie ma podziału na członków pierwszej i drugiej kategorii. Każdy jest bardzo ważną częścią zespołu. O tym kto jest akurat w centrum często decyduje jedynie to czyją dramę/film akurat promują. Reszta robi wówczas maleńki kroczek w tył i pozwala na te trzy miesiące błyszczeć swojemu koledze. 
Oczywiście był czas kiedy to Juni był bardziej z przodu, ale to związane było tylko i wyłącznie z sukcesem jaki odniosło HanaDango - gdyby nie ta drama mogli nie dotrwać do szóstej rocznicy. Oczywiście Ohno śpiewa zawsze nieco więcej niż reszta, ale to tylko dlatego że śpiewać potrafi - gdyby nie on prawdopodobnie ich debiut nie miałby sensu...
Strasznie irytują mnie zespoły, w których członkowie są dzieli na tych lepszych i gorszych. Jakaś część jest cały czas z przodu, a reszta robi tylko za tło. Naprawdę nie rozumiem po co tworzyć tak liczny zespół skoro tylko część jego członków ma potencjał lub jest promowana. Tak dzieje się np. we wspomnianym już Morning Musume'14 (spokojnie mogliby odjąć 4 dziewczynki, no ale wówczas układy nie wyglądałyby tak fajnie), albo w mojej wielkiej straconej nadziei Sexy Zone - ignorując ich nazwę - od 3 singla najmłodsi członkowie są spychani na margines tak bardzo, że zlewają się z Johnny's Junior. 
[Sexy Zone -okładka 4 singla; a teraz zagadka - ilu jest członków tego zespołu?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz