poniedziałek, 10 marca 2014

[Arashi 30-dniowe wyzwanie] Dzień 1

Opowiedz historię o tym, jak zostałeś fanem Arashi. Dołącz do niej jedno kłamstwo i sprawdź, czy czytelnicy odgadną, co nie jest prawdą.

Prolog

W okresie „burzy i naporu” (tj. gimnazjum) z nudów zaczęłam szukać japońskich piosenek, które nie pochodzą z anime(tu należy wspomnieć, że z mangą, anime i ogólnie pojmowaną kulturą japońską związana byłam już od lat najmłodszych) i przez przypadek trafiłam na teledysk Arashi do Pikanchi Double. Było fajnie ale bez większego zaangażowania z mojej strony – wiadomo okres buntu idt.


Rozdział pierwszy

Coś ok. 3 czy 4 lat później razem z Bang! zaczęłyśmy oglądać japońską drame Hana Yori Dango. Jak łatwo się zgadnąć obie zostałyśmy zauroczone postacią Domyojiego Tsukasy, którego grał Matsumoto Jun. Trudno stwierdzić, która bardziej uległa jego urokowi :P
Faktem jest jednak to, że zaczęłam słuchać Arashi. Dobra, może słuchać to na początek za duże słowo, skupiałam się na kilku piosenkach i z średnią regularnością śledziłam ich nowości muzyczne, od czasu do czasu oglądałam też jakieś głupie filmiki i to wszystko, nawet nie próbowałam zapamiętać składu całej grupy, a kiedy już spróbowałam to:
-zastanawiałam się jak poprawnie wymówić nazwisko Lidera ( to „h” w zapisie transkrypcji);
-myślałam, że Sho jest tym mądry i poważnym (to przez te jego studia w biografii);
-myślałam, że Nino nazywa się Aiba Masaki i odwrotnie;
-bardzo nie lubiłam Aiby – myślałam że jest chińczykiem;
-nazwisko Ninomiya Kazunari było dla mnie za długie do zapamiętania (prawdopodobnie dlatego przypisałam je do najmniej lubianego członka).
Moja uwaga skupiona była głównie na Junie i trochę na Sho – cierpiałam bardzo przez to, że niby najbardziej lubiłam Juna, ale gdy tylko skupiłam się bardziej na Sho to zaczynałam mieć wątpliwości co do Juniego. No bo Sho był intrygujący, a Jun to Domyoji. Teraz myślę, że tak naprawdę lubiłam nie Juna tylko Domyojiego - to była prawdziwa ignorancja z mojej strony (i zapewne ze strony wielu jego „fanek”), ale byłam młoda i głupia. Jeśli kiedykolwiek będę miała okazje porozmawiać z Junem przeproszę go za to.

Rozdział drugi

W takim dziwnym stanie żyłam sobie spokojnie jakieś 2 może 3 lata. Całkowicie wystarczało mi to, że od czasu sobie ich posłucham i popatrzę na to jak robią z siebie idiotów. To, że stali się moim „numerem jeden” nie było nagłe. Nawarstwiało się stopniowo aż urosło do obecnego kształtu.
Jeśli chodzi o przyczyny zmiany mojego nastawienia do Arashi to było ich 3:
  1. Głos Nino. Przyciągał moją uwagę nawet wtedy gdy nie widziałam, że należy do niego. Piosenki, które zaczyna Nino zazwyczaj podobają mi się bardziej niż inne, to samo z solówkami, a kiedy trafiłam na Niji przepadłam – to było pierwszy raz w stosunku do Arashi kiedy zaczęłam na poważnie interesować się osobą, która śpiewa. I tak nagle Nino – osobą, którą nie interesowałam się w ogóle – stał się niespodziewanie moim numerem jeden (teraz już chyba całkowicie stracił to miejsce).
  2. Programy. Byłam już oswojona z dziwacznym japońskim poczuciem humoru i jakoś nie spieszyło mi się do pogłębienia tej więzi. Oczywiście domyślałam się, że programy z Arashi są zabawne, ale oglądanie (albo najpierw ściąganie, a później oglądanie) było dla mnie zbyt nużące, więc nawet nie próbowałam – do czasu. Pewnego razu znalazłam kilka programów po polsku i z nudów, zaczęłam oglądać. Nawet nie potrafię opisać tego co przeżyłam po tym seansie XD
  3. Tak naprawdę nie miałam żadnego większego obiektu zainteresowań. Niby się kimś interesowałam, ale szybko zaczynało mnie coś nudzić albo irytować. Przechodziłam przez różne okresy np. głębsze zainteresowanie k-popem, ale to nadal nie było to czego potrzebowałam
Arashi już dawno wcisnęło się jakąś w szczelinę w mojej głowie i powoli, ale regularnie zaczęło się rozpychać na boki w zamian dając ekstremalny wachlarz uczuć i przeżyć – głównie spójność i stałość. Nie wiem co musieliby zrobić bym się teraz od nich odwróciła...

Moja historia nadal trwa, a jakie są początki Waszej?

PS Gdzie w mojej opowieści jest kłamstwo? Zgadujcie! Ja wyjawię je w notce z odpowiedzią na ostatnie pytanie ;)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz