środa, 26 lutego 2014

Bittersweet

Pierwszy w tym roku singiel Arashi Bittersweet wydany został 12.02.2014. Można było go kupić w wersji normalnej i limitowanej - ta wersja oczywiście tylko przy bardzo dobrym refleksie - przedsprzedaż ruszyła 25.12.2013 i na CDJapan ok. 7:30 sama wersja limitowana nie była już dostępna, można ją było kupić tylko w pakiecie z wersją normalną.  

Pełna lista utworów: 

01.Bittersweet
02.Road to Glory
03.Sync [tłumaczenie]
04.もっと、いまより (Motto, Ima yori) [tłumaczenie]

+ wersje instrumentalne - w wersji normalnej;  wersja limitowana zawierała  tylko dwie pierwsze piosenki oraz dodatkowe dvd z teledyskiem do tytułowej piosenki.
[wersja normalna]
[wersja limitowana]


Bittersweet [teledysk/tłumaczenie] - to piosenka do dramy MatsuJuna Shitsuren Chocolatier [razem z Bang! jeszcze nie umiemy się zmusić by zacząć ją oglądać]. Jak do tej pory doczekała się trzech występów live: w programie Hey!Hey!Hey!, w Arashi ni Shiyagare i w Music Station. Układ do piosenki stworzył Ohno Satoshi. 


Road to Glory [tłumaczenie] - motyw przewodni stacji NTV do programów związanych z Olimpiadą w Soczi. Piosenka została wykonana w Arashi ni Shiyagare jednak ja nie zdążyłam nadrobić tego odcinka i nie widziałam występu. 

...............................
Notka na temat Bittersweet tak późno tylko dlatego, że jakoś ten singiel jako całość do mnie nie przemawia. W porównaniu do dwóch poprzednich singli wypada dość słabo. Nawet piosenki oznaczone jako B-side niczym nie zaskakują. 
Tytułowy utwór wysyła odbiorcom zbyt sprzeczne przekazy. Z jednej strony mamy wesołą muzykę i uroczą choreografię, z drugiej smutnawy tekst i przymulony teledysk. 
Przyznam, że po występie w Hey!x3 przez pewien czas zastanawiałam się czy przypadkiem nie kupić tego singla (było przeuroczo, szczególnie końcowa poza na gifku powyżej), ale zaplątana w językoznawstwo ogólne jakoś przegapiłam ostatnie limitowane edycje na yesasia i nie kupiłam. Teraz się cieszę , że tak wyszło. Żałowałabym od dnia w którym opublikowano okładki.  Tak brzydkich już dawno nie było. O co do cholery chodzi z tymi liśćmi? Olimpiada była zimowa, drama też leci w sezonie zimowym! Ktoś kto zatwierdzał ten projekt musiał być na ciężkim kacu i chyba godził się na wszystko byle tylko dano mu święty spokój. 
Chyba za mocno się łudziłam że Arashi nadal będzie prezentować bardzo dojrzały/seksi wizerunek z roku 2013. 
[z albumu LOVE] 

Na szczęście to dopiero początek roku i pierwszy singiel, oby następne były bardziej spójne i Jun nie miał już ten wstrętnej fryzury. 
A co Wy o tym wszystkim myślicie? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz